...

Praktyka nieformalna

Kiedy mówimy o praktyce Uważności, pierwsza na myśl przychodzi medytacja, czyli praktyka formalna, o której pisałam ostatnim razem. Jednak obok medytacji wyróżniamy także praktykę nieformalną, o której będzie dzisiejszy wpis.

Na czym polega praktyka nieformalna?

Praktyka nieformalna ma miejsce wtedy gdy wnosimy uważność do każdego aspektu naszego codziennego życia; jesteśmy świadomi naszych myśli, emocji, uczuć oraz przestrzeni wokół w każdej chwili. Nie wykluczamy niczego. Wprowadzamy uważność w pracy, seksie, relacjach z innymi, kiedy idzie dobrze/źle, kiedy jesteśmy znudzeni, podekscytowani, źli, przestraszeni, chorzy/zdrowi, innymi słowy do wszystkich aspektów bycia człowiekiem. W miarę jak nasza świadomość się pogłębia, dzieje się to w sposób naturalny. Praktyka nieformalna jest dla nas tym łatwiejsza im częściej i dłużej praktykujemy formalnie. 

Jak już wiemy, nasze ciało to furtka do chwili obecnej. Odczucia takie jak napięcia, łaskotanie, ciepło, zimno, ruszające się części, złączenia, oddychanie mają miejsce TERAZ. Jeśli pamiętamy, aby zwrócić uwagę na te doznania, sprowadzamy się do chwili obecnej. Dlatego warto rozwijać świadomość ciała i praktykować bycie w ciele poprzez zauważanie fizycznych doznań. Zastanów się, jakie odczucia w ciele zauważasz w ciągu dnia? Jak czuję moje ciało jako całość? Czy czuję się niekomfortowo? Jaką moje ciało ma temperaturę?

Kiedy ćwiczymy, chodzimy lub bierzemy prysznic, łatwiej jest zwrócić uwagę na nasze ciało, niż gdy siedzimy, ze względu na wzrost zauważalnych doznań fizycznych. Warto wykorzystać takie chwile i sprawdzić czy potrafimy utrzymać uwagę na tych doznaniach. Nawet po latach skupiania się na ciele, umysł wciąż będzie się rozpraszał i to jest normalne. Kiedy wzrośnie świadomość, po prostu zauważmy, że się rozproszyliśmy i delikatnie wróćmy uwagą z powrotem do ciała i płynących z niego fizycznych doznań. Nawyk spoczywania w ciele, bycia skupionym na doznaniach płynących z ciała i zmysłów pozwoli innym benefitom medytacji zapuścić korzenie.

Przykłady praktyki nieformalnej

Znakomitym przykładem praktyki nieformalnej jest joga. Choć dzisiaj wiele osób traktuje jogę jako aktywność fizyczną; sposób na zrzucenie zbędnych kilogramów czy nabranie gibkości, to jednak jej podłoże jest stricte duchowe. Pozycje w jodze wymagają skupienia i koordynacji ruchów z oddechem, co pozwala pozostać w chwili obecnej. Zazwyczaj sesja jogi niesie ze sobą ukojenie, a to dlatego że nasz punkt skupienia stanowi ciało, a nie historie pisane przez umysł, w których normalnie tkwimy.

Sport to zdrowie nie tylko z powodu wydzielania się endorfin, ale także dlatego, że, choć nasze ciało się męczy, to paradoksalnie umysł się uspokaja. Ma to miejsce w przypadku sportów takich jak pływanie, koszykówka, siatkówka czy tenis, w których niezbędne jest utrzymanie koncentracji. Umysł, zamiast błądzić w historiach, które wysysają naszą energię, pozostaje skoncentrowany na danej czynności. Energia podąża za uwagą, a sport pożera jej mniej niż „overthinking” (błądzący umysł jest wszędzie, ale nigdzie tak naprawdę).

Ale, ale! Praktyką nieformalną są nie tylko sporty! Może nią być również zmywanie naczyń 😉 Sęk w tym, aby oddać się tej czynności na 100%. Angażujemy w chwilę obecną wszystkie nasze zmysły; czujemy temperaturę wody, widzimy kolory i kształty, słyszymy dźwięk lejącej się wody, czujemy zapach płynu do mycia naczyń, być możemy czujemy w ustach smak dopiero wypitej kawy czy zjedzonego obiadu (po którym teraz zmywamy). Jakie nasze ciało wykonuje ruchy przy tak, zdawałoby się prostej czynności? Prawdopodobnie szybko zauważymy, że:

a) utrzymanie koncentracji przez dłuższą chwilę wcale nie jest takie łatwe

b) czynności, które zawsze wydawały nam się błahe, nagle okazują się być bardzo interesujące!

Dlaczego tak się dzieje? A no dlatego, że my nigdy tak naprawdę nie zwracaliśmy na nie uwagi! Jak się nad tym zastanowić, to właściwie większość czynności w życiu wykonujemy na autopilocie. Dzieje się tak, ponieważ nasz umysł celem optymalizacji swojej pracy, przerzuca wiele czynności do podświadomości. Ma to sens, ponieważ prawdopodobnie byśmy się „przegrzali” gdybyśmy mieli wszystko wykonywać z poziomu kory nowej 😉 Jednocześnie fakt, że szybko przyzwyczajamy się do wielu czynności czy też okoliczności odbiera nam radość życia. To właśnie te małe rzeczy nierzadko czynią z życia magię, więc co się stanie jeżeli przestaniemy na nie zwracać uwagę? Zauważanie najdrobniejszych aspektów rzeczywistości budzi w nas większą wdzięczność, a ta jest nieodłącznym elementem szczęśliwego życia.

Uważne chodzenie

Last but not least: uważne chodzenie. Następnym razem, kiedy wybierzesz się na spacer, zrób to w sposób uważny. Wyjmij słuchawki z uszu i obserwuj krajobraz wewnętrzny i zewnętrzny. Po prostu bądź. Zastanów się nad doznaniami fizycznymi, które Ci towarzyszą podczas unoszenia się i opadania stóp. Co czujesz w piętach? Co czujesz w podeszwach stóp? Jakie jest to podłoże? Czy śnieg Ci skrzypi pod stopami? Czy może panele lekko uginają się (i skrzypią) przy każdym kroku? Czy słyszysz szum wiatru, ulicy, rozmowy przechodniów? Czy widzisz promienie słońca prześwitujące przez korony drzew? Czujesz ich ciepło na twarzy? Czy czujesz zapach kwiatów, a może spalin, płynu do mycia szyb? Co jest? Co się dzieje? Masz 5 zmysłów do eksplorowania świata. Wykorzystaj je!

Przede wszystkim zwolnij kroku. Zgodnie z zaleceniem Thích Nhất Hạnha; za każdym razem gdy podniesiesz stopę powiedz do siebie głosem wewnętrznym: „jestem”, a gdy ją opuścisz: „dotarłem/am”. Możesz również postarać się skoordynować swoje kroki z oddechem. I powracaj za każdym razem gdy się rozproszysz do tu i teraz, do eksplorowania chwili obecnej 🙂 Pamiętaj:

a

Chodzenie po wodzie to cud. Ale prawdziwy cud to uważne chodzenie po Ziemi.

Praktykować formalnie czy nieformalnie?

A więc nie tylko praktyką formalną żyje człowiek 😉 Jednak zapytana: „co wybrać”, odpowiem „idź na całość” 😉 Praktyka nieformalna, choć łatwiej ją sobie zorganizować w ciągu dnia, nie stanowi substytutu medytacji; jest w stosunku do niej komplementarna (wybaczcie wrzutki ekonomiczne). Jak wspomniałam wyżej; jeżeli medytujemy regularnie, łatwiej przychodzi nam pozostawanie świadomym i obecnym na co dzień, a tym samym praktykowanie nieformalne. Jeżeli decydujesz się więc wprowadzić Uważność do swojego życia, znajdź w rozkładzie dnia miejsce zarówno dla jednej jak i drugiej praktyki.