...

Praktyka formalna

W Uważności wyróżniamy praktykę formalną oraz nieformalną. Praktyka formalna to nic innego jak medytacja i to o niej będzie dzisiejszy wpis.

Przypomnienie: na czym polega medytacja

Być może spotkałeś/aś się z różnymi rodzajami medytacji jak np. transcendentalna medytacja, vipassana czy zen. Mogą one się różnić formą, ale zazwyczaj sedno jest to samo, podobnie jak efekty długofalowej praktyki. Choć sama miałam styczność z kilkoma rodzajami medytacji, tutaj się skupię na tej ulubionej, a mianowicie medytacji uważności.

Medytacja Uważności ma miejsce wtedy kiedy my INTENCJONALNIE kierujemy uwagę na chwilę obecną; obserwujemy całokształt naszego doświadczenia na płaszczyźnie myśli, emocji, ciała i doświadczeń zmysłowych mając za podporę obiekt medytacyjny (oddech, ciało lub zmysły). Kiedy nasza uwaga ulegnie rozproszeniu, podejmujemy świadomą decyzję, aby chwycić się naszej kotwicy i powrócić do tu i teraz. Medytacja jest dyscyplinowaniem naszego błądzącego umysłu do pozostawania w chwili obecnej, świadomym kierowaniem uwagą. Wchodzimy w stan świadka z zaciekawioną, akceptującą i życzliwą postawą. Mówi się, że sercem praktyki nie jest moment, w którym oddajemy się obserwacji, ale moment, w którym zauważamy rozproszenie i decydujemy się powrócić do tu i teraz. Podejmujemy wtedy świadomą decyzję, że nie chcemy tkwić dalej w rozproszeniu. Energia podąża za uwagą, a dzięki praktyce medytacji jesteśmy w stanie zdecydować gdzie chcemy ją spożytkować.

Instrukcja do formalnej praktyki medytacji

Oczywiście medytację najlepiej się poznaje w praktyce, ale jeżeli nie masz możliwości skorzystania z nagrań lub praktykowania na żywo, to udzielę Ci kilku wskazówek. O czym więc warto pamiętać przy medytacji?

Przede wszystkim zatroszcz się o bezpieczną przestrzeń, w której nie będzie Ci towarzyszyło zbyt wiele rozproszeń. To szczególnie istotne dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z medytacją. Poproś domowników, aby przez najbliższe 15-20 minut Ci nie przeszkadzali. Będzie Ci łatwiej praktykować, jeżeli wiesz, że nikt Ci nie wtargnie do pokoju 😉

Następnie usiądź wygodnie, ale godnie 😉 Mitem jest, że trzeba koniecznie praktykować w pozycji kwiatu lotosu czy na poduszce medytacyjnej (chociaż można). Równie dobrze możesz medytować na krześle. Nasza pozycja jest pierwszym elementem, na który zwracamy uwagę; ma nas wspierać w praktyce, więc nie możemy toczyć walki z naszym ciałem. Siadamy (lub kładziemy się) tak, aby nie towarzyszył nam żaden ból, ani dyskomfort. Jeżeli pojawią się one podczas praktyki, niezwykle trudno będzie się nam skoncentrować. Z uwagą obserwujemy więc nasze ciało i z życzliwością zmieniamy pozycję na alternatywną, jeżeli to konieczne. Pamiętamy jednocześnie, aby plecy były wyprostowane, klatka piersiowa otwarta, barki odsunięte od uszu, głowa przywiązana do sufitu metaforyczną złotą nitką. Jeżeli siedzimy na krześle, stopy powinny spoczywać płasko na podłożu. Oczy mogą być zamknięte lub półprzymknięte, skierowane ku ziemi. Postawa ma wyrażać intencję otwartości, z jaką wchodzimy do praktyki oraz godność. Pozycja naszego ciała oddziałuje na nasze myśli oraz emocje; wysyła do mózgu sygnał. W przypadku medytacji jest to sygnał gotowości do praktyki. Najbliższy czas poświęcamy rozwijaniu uważności.

Aby nieco uspokoić swój rozproszony umysł, zacznij obserwować swój oddech, a dokładniej doznania fizyczne jakie mu towarzyszą w ciele. Zauważamy unoszenie się brzucha, przepony, klatki piersiowej przy wdechu oraz opadanie przy wydechu, ruchy powietrza przy ustach lub nozdrzach, a także wszelkie inne doznania. Możesz postarać się pogłębić i wyrównać swój wdech i wydech posiłkując się liczeniem lub wymawianiem głosem wewnętrznym słów „wdech”, „wydech”. To jedyny moment w medytacji, kiedy świadomie prowadzimy oddech. W tym ćwiczeniu chodzi o sprowadzenie umysłu do chwili obecnej. Potem wracamy do naturalnego rytmu oddechu i nie ingerujemy już w niego do końca praktyki.

Następnie zwracamy uwagę na całe nasze ciało. Jak ono się ma w tej chwili? Zwróć uwagę na intensywne i subtelne doznania. Być może towarzyszą Ci ból, dyskomfort, łaskotanie, drżenie, ciepło, zimno, napięcie, usztywnienie? Co czujesz w punktach styczności ciała z ubraniem oraz podłożem? Ten etap służy większemu osadzeniu naszego ciała oraz umysłu.

Po tym krótkim wstępie uspokojenia i osadzenia, przechodzimy do „części głównej”, czyli zwykłej obserwacji. Delikatnie opieramy się na wybranym wcześniej obiekcie medytacyjnym i zauważamy wszystko to co się pojawia w przestrzeni naszego doświadczenia. Kiedy zauważysz rozproszenie (być może umysł zaczyna planować, martwić się rzeczami, które się nie wydarzyły, przypominać sobie rzeczy, które się wydarzyły), powróć uwagą do swojego oparcia.

Powtarzaj. Kontynuuj bycie uważnym na to co się dzieje i powracaj do oparcia, gdy się rozproszysz. To tylko tyle i aż tyle. ZAUWAŻAJ jak Twoje ciało się czuje, jak Ty się czujesz, kiedy się rozproszysz, rozzłościsz się, uznasz, że praktyka jest trudna/łatwa, kiedy pojawią się pewne preferencje co do tego jak powinno teraz wyglądać Twoje doświadczenie. Zauważaj to wszystko. Twoim zadaniem jest po prostu bycie uważnym, obserwowanie tego co się dzieje w Twoim ciele i umyśle. Nic poza tym. Wraz z czasem, jak ze wszystkim, stanie się to łatwiejsze i efekty będą bardziej wyraźne.

Regularna praktyka

Aby jednak medytacja przynosiła efekty nie wystarczy praktykować raz czy dwa razy w tygodniu. Istotne jest wyrobienie nawyku regularnej praktyki. Już 3-5 minut dziennie może zdziałać cuda o ile praktykujemy każdego dnia. Poniższe wytyczne mogą pomóc Ci w wyrobieniu nawyku codziennej praktyki.

  • Ustal intencję praktykowania codziennie przez dany okres
  • Wybierz miejsce do praktyki i korzystaj z niego za każdym razem. Jak w przypadku wszystkich nawyków, im bardziej konsekwentne i stałe czynności i otoczenie, tym łatwiej uformować nawyk
  • Wybierz konkretną porę do medytacji np. jako pierwszą rzecz rano albo ostatnią wieczorem. To pomoże stworzyć nawyk i umocnić go, aby praktyka stała się normalną codzienną rutyną
  • Korzystaj z prowadzonych medytacji
  • Jeśli masz partnera/rodzinę, poinformuj ich, że nie chcesz, aby Ci przeszkadzano podczas praktyki – to Twój czas. Jeżeli wiesz, że nikt Ci nie przeszkodzi, będzie Ci łatwiej wyznaczyć czas na medytację i medytować 
  • Bądź dla siebie wyrozumiały/a. Jeśli Twój umysł jest rozproszony lub śpiący, to jest naturalne i w porządku. Celem medytacji nie jest opróżnienie umysłu z myśli, a zajęty umysł nie ujmuje praktyce.